2010-05-10
“Zaginiony symbol” Dana Browna

Zaginiony symbol Dana BrownaKsiążki Dana Browna mają dziesiątki milionów czytelników ze względu na jego umiejętność tworzenia specyficznej dramaturgii sytuacji. Pierwszy element, którym posługuje się Brown, to nieustanne zagrożenie bezpieczeństwa pozytywnych bohaterów. Źródło i mechanizm tego zagrożenia wiąże się z działaniem ukrytych i tajemniczych sił. Drugi element kreujący atmosferę powieści Browna, to tworzenie przeświadczenia, że działania podejmowane przez bohaterów książki wplatają się w odwieczną walkę dobra ze złem. Brown odwołuje się do ogólnie znanych postaci historycznych oraz do idei religijnych i symboli kulturowych. Tworzy napięcie emocjonalne, dając czytelnikowi iluzję udziału w odkrywaniu tajemnic ludzkiego bytu.
Najnowsza powieść Dana Browna Zaginiony symbol (Warszawa, 2010, Wydawnictwo Albatros Andrzej Kurylewicz) również oparta jest na powyższym schemacie. Tym razem bohaterowie powieści poruszają się w kontekście symboliki masońskiej, natomiast wiodąca idea dotyczy starożytnej wiedzy tajemnej, której powiernikami były poprzez stulecia rozmaite stowarzyszenia uczonych mędrców. Są jednak w książce momenty, kiedy czytelnik ma wątpliwości dotyczące pewnych faktów czy ich interpretacji i zaczyna sprawdzać podawane przez autora fakty...

Czytaj dalej >>

2010-01-05
“Upiór w Operze”

Gnostyczna interpretacja musicalu Upiór w operzeFilmowa wersja (Odyssey Entertainment) musicalu Upiór w operze  jest bardzo ciekawym, symbolicznym przedstawieniem sytuacji człowieka jako systemu mikrokosmicznego, sił w nim działających i drogi przełamania władających nim mocy aurycznych.
Jakkolwiek język symboli pozwala na wieloraką interpretację, to wydaje się nieprawdopodobne, by autorzy (Andrew Webber i Joel Schumacher) nie znali symboliki misteryjnej i tylko przypadkowo napisali taki właśnie scenariusz oraz zawarli w nim tak wielką ilość symboli – od bardzo czytelnych po trudniejsze do uchwycenia – jak kody numerologiczne, czy wieloznaczne kadry filmowe (na przykład pełen misteryjnej symboliki herb na drzwiach samochodu, którym przyjeżdża na aukcję rekwizytów teatralnych jeden z głównych bohaterów).
Można więc w tym filmie widzieć po prostu niezły musical, jak też szukać przeniesień na poziomie walki dobra ze złem, starając się zgłębić znaczenie symboliki numerologicznej (skądinąd również nawiązującej do misteriów), często pojawiających się dat i liczb. Można też widzieć całość jako zawoalowany przekaz wiedzy misteryjnej. W tym ostatnim przypadku główne postaci będą aspektami systemu człowieka, który nazywa...

Czytaj dalej >>

2009-05-05
Film Darrena Aronofsky`ego “Źródło”

Gnostycy o filmie "Źródło" Darrena Aronofsky'egoNa środku ogromnej przeźroczystej kuli wyrasta prastare drzewo, które sprawia wrażenie uschniętego. Obok niego stoi kobieta w królewskich szatach, a przed nią klęczy blady, łysy mężczyzna. W przestrzeni dookoła kuli wszystko zdaje się płonąć. Jasność staje się wręcz oślepiająca.

 

 

„Czy uwolnisz Hiszpanię z niewoli?”
„Nie wiem. Próbuję… ale nie wiem jak”.
„Wiesz. Będziesz wiedział”.

Powyższa scena to jeden z kluczowych momentów w najnowszym filmie Darrena Aronofsky’ego pt. „Źródło”, którego osią jest pojęcie śmierci i przemijania. W odniesieniu do wyżej przedstawionej sceny można by na samym początku zapytać skąd wzięło się w niej pojęcie „uwalniania Hiszpanii z niewoli” lub „wiedzy o wyzwoleniu”, skoro cały film raczej koncentruje się na zagadnieniu nieuchronności śmierci? Aby odpowiedzieć na to pytanie i dojść do tajemnicy „uwalniającej śmierci” opisywanej w tym filmie musimy najpierw poznać jego konstrukcję. Fabuła „Źródła” toczy się na trzech płaszczyznach, które dość łatwo m...

Czytaj dalej >>

2009-05-04
“Władca pierścieni”

img_64Kiedy w filmie Władca Pierścieni hobbit Frodo zawędrował głęboko do kopalni Moria, owładnęło nim zwątpienie: „Chciałbym, żeby pierścień nigdy nie przybył do mnie. Chciałbym, żeby nic z tego się nie zdarzyło". Na to czarodziej Gandalf odpowiedział: „Tak by chcieli wszyscy, którzy dożyli, by oglądać takie czasy. Ale nie do nich należy decyzja. My musimy tylko zdecydować o tym, co zrobić z czasem, który został nam dany".

Pierwszą część filmowej trylogii Władca Pierścieni poprzedziło hasło reklamowe: „Literacka sensacja XX wieku wkrótce stanie się wydarzeniem filmowym XXI wieku". Film miał swoją premierę w 2002 roku, ale trzy tomy książki Tolkiena już wcześniej urzekły pięćdziesiąt milionów czytelników. Władca Pierścieni jest drugą na liście najlepiej sprzedających się książek zachodniego świata. Pierwsze miejsce wciąż zajmuje Biblia.

Dlaczego ta tajemnicza historia zafascynowała tak wielu ludzi? Czy stało się tak wskutek mistrzowskiej adaptacji filmowej, która kosztowała 190 milionów dolarów? Czy też tajemnicza i baśniowa treść tej historii jest tak pociągająca?

Władca Pierścieni opowiada o walce toczącej się w świecie Śród...

Czytaj dalej >>

2009-05-03
Matrix – system zbiorowej iluzji

Matrix system zbiorowej iluzjiMatrix porusza wiele wątków i można analizować go z wielu perspektyw. Niniejszy tekst dostarcza interpretację filmu opierającą się na filozofii gnostycznej – aczkolwiek nie można oczywiście powiedzieć, że Matrix jest jej idealnym odwzorowaniem. To raczej kwestia nastawienia widza.

Głównym pojęciem, za pomocą którego film Matrix opisuje ziemską rzeczywistość, jest słowo „program”. W tej historii wszystko jest zaprogramowane – kawa, którą pijemy w pracy, ładna kobieta mijająca nas na ulicy czy krew płynąca z rany. Zaprogramowani mogą być również nasi przyjaciele i wrogowie, nasze sympatie i antypatie. Co więcej, nad nami również panuje program, który przy współpracy innych istot ludzkich jest w stanie powoływać do życia potężne siły. Całość rzeczywistości kształtowanej w taki sposób składa się na Matrix, system zbiorowej iluzji, który tak dalece wymknął się spod kontroli, że zaczął zagrażać nawet naturalnemu, biologicznemu porządkowi życia na Ziemi.
Czy w sytuacji, gdy wszystko, co przeżywamy i postrzegamy, jest w nas „wgrywane” niczym film ładowany do komputera, można się zbuntować i nie wybrać żadnego z dostępnych programów? Czy na to, co się...

Czytaj dalej >>

2009-05-02
“Truman Show”

Truman ShowWiększość znaczących opowieści i legend zaczyna się od małych kamyczków, które powodują lawinę kończącą „stare” i dającą początek „nowemu”. Tak właśnie rozpoczyna się film Petera Weira – upadkiem gwiazdy starego nieba, której jasność i prawdziwość jest adekwatna do jakości świata, w którym świeci.

Jim Carrey gra w tym filmie osieroconego chłopca, który znalazł się w świecie ograniczonym, odciętym od prawdy, w świecie wykreowanej rzeczywistości. Jeszcze przed urodzeniem Truman znajdował się nieustannie na wizji jako centralna postać „igrzysk”, będących źródłem energii dla milionów widzów i potężnej korporacji. Christof, mieszkaniec Księżyca, przekonuje nas, że ta rzeczywistość jest prawdziwa, autentyczna, że w zamkniętym, wyreżyserowanym świecie można dzięki nieświadomości wykreować prawdę. Dlaczego Truman Burbank nie spostrzegł, że jest częścią „Wielkiej Gry”? Otaczają go ludzie, dla których  jest życiem, a nawet błogosławieństwem – jak jego żona Meryl, czy przyjaciel Marion, który zjawia się zawsze w chwilach wewnętrznego niepokoju z sześciopakiem „usypiających” kłamstw. Wychowanie i proces edukacji zaszczepiły mu poczucie wi...

Czytaj dalej >>