2009-04-29
Jednorożec

Jednorożec - gnostyczny symbol różokrzyżowcówOd zarania dziejów ludzie przedstawiali siły kosmiczne działające w nich i poza nimi także jako zwierzęta – symbole, zwierzęta święte, zwierzęta misteryjne. Dlaczego jako zwierzęta, a nie jako rośliny czy ludzi? Ponieważ chodzi tu o kosmiczne źródła sił astralnych. A zjawiska astralne znajdują w zwierzęciu szczególnie dobry odpowiednik. Zwierzę, w odróżnieniu od rośliny, porusza się samo. Jest do tego zdolne, gdyż kosmiczne energie astralne działają w nim i poprzez nie jako podniety, popędy i bodźce. Jednocześnie jednak zwierzę nie jest wcale samostanowiącą, inteligentną istotą – jak człowiek. Brakuje mu jeszcze samoistnie porządkującego składnika mentalnego – zdolności myślenia. Dlatego też symbolizuje ono kosmiczne moce astralne, które posłuszne są wprawdzie boskim prawidłom kosmicznym, lecz w sobie tych kierujących potęg nie zawierają. I tak na przykład w wizji proroka Ezechiela cztery „zwierzęta", cztery wielkie zasadnicze esencje sił kosmosu otaczają tron Boga. Prowadzone są z tronu Boga.

CZYSTA WOLA

Zwierzęciem misteryjnym, na które można się natknąć już w Biblii, a później w wielu pis­mach średniowiecza aż po erę nowożytną, jest jednorożec. Między innymi występuje on w Alchemicznych godach Chrystiana Różokrzyża. Którą z kosmicznych sił astralnych reprezentuje jednorożec? Odpowiedź znaleźć można przypominając sobie przypisywane mu cechy. Jest on niewiarygodnie dziki, nie do schwytania czy okiełznania, a więc charakteryzuje go siła i umiłowanie wolności. Nie sposób go też zmylić. Przemierza lasy postępując jedynie własnymi ścieżkami i nie pozwala się sprowadzić ze swej drogi nikomu i niczemu, z jednym wyjątkiem, do którego powrócimy. Jego ostry, wycelowany w przód, pojedynczy róg wyraża dążenie do celu, ukierunkowanie na jeden punkt w przyszłości bądź w przestrzeni. Czyż wszystkie powyższe rysy nie cechują kosmicznej siły Woli? Potężnej, nieokiełznanej, nieomylnej zdolności człowieka lub zwierzęcia, by postępować za danym bodźcem i przez to osiągnąć dany cel? Jest to opisane w komentarzu Jana van Rijckenborgha do Alchemicznych godów. Wskazuje on tam jednorożca jako symbol aspektu Woli boskiego Ducha. Jednorożec sym­bolizuje przeto nie tylko wolę w ogólności, lecz czystą, niebiańską Wolę, co podkreśla także je go biała barwa – barwa niewinności. Jednorożec stał się dla człowieka wyobrażeniem atrybutów boskiej Woli. W owym zwierzęciu misteryjnym uwidocznione zostają właściwości wielkiej kosmicznej mocy astralnej, która nie jest bezpośrednio postrzegalna. Objaśniając znaczenie symboliczne jednorożca nie musimy zaprzątać sobie głowy problemami, którymi zajmowali się uczeni średniowiecza, a później naukowcy ery nowożytnej. Średniowieczni uczeni wierzyli, że na podstawie licznych ustępów z literatury oraz nadsyłanych z Dalekiego Wschodu dużych, prostych rogów mogą wnioskować, jakoby jednorożec istniał jako realne zwierzę w świecie widzialnym. Uczeni nowożytni dowodzili czegoś wręcz przeciwnego – że istnienie jednorożca jest niemożliwe i że jest on jedynie tworem wyimaginowanym. Prezentowane tu i ówdzie wielkie proste rogi były tylko kłami narwala, ryby z gatunku włócznika. Już w średniowieczu kilku Europejczyków odkrywszy na Wschodzie nosorożca mniemało, że odnaleźli w ten sposób pierwowzór jednorożca. Wielu było zawiedzionych, że to niezgrabne stworzenie w niczym nie przypomina pełnego wdzięku, smukłego zwierzęcia, które znamy z podań. Współcześni naukowcy uważali, że powód do wierzeń w jednorożca dały asyryjskie wyobrażenia byków. Asyryjczycy bowiem przedstawiali byki dokładnie z boku, przez co wyglądały one jak zwierzęta z jednym tylko rogiem.

SYMBOL WYŻSZYCH WARTOŚCI

Jednakowoż problem rzeczywistego istnienia jednorożca w świecie widzialnym nie jest wcale problemem wielkiej wagi. Istotna jest duchowa realność tego zwierzęcia. Faktem jest, że istnie je siła astralna o wyżej wzmiankowanych własnościach. I siła ta została przez ludzi obleczona w suknię ze świata widzialnego. Jednorożec przedstawiany jest jako istota mieszana, pół-kozioł, pół-koń, w czym wyraża się znowu uparte dążenie do celu i umiłowanie wolności, moc i szybkość boskiej Woli. Możemy też, jeśli o to chodzi, spokojnie odłożyć na bok opracowania z dziedziny psychologii głębi, która także zajmowała się jednorożcem. Z pewnością jest możliwe, że jednorożec pobudzał wyobrażenia seksualne i dawał wyraz energii seksualnej. Wola była wszak zawsze łączona z twórczą siłą człowieka. Określony symbol, jak np. jednorożec, może zostać odniesiony do każdej sfery ludzkiej. Pozostaje tylko pytanie, które z tych sfer mają znaczenie decydujące. Jesteśmy zdania, że są to sfery duchowe w człowieku i że to one jako pierwsze doprowadziły do powstania symbolu jednorożca. Wszelkie jego interpretacje z niższych poziomów mogą wprawdzie mieć swoje uzasadnienie, jednak odwracają one tylko uwagę od podstawowego znaczenia symbolu i misji człowieka, na którą owo znaczenie wskazuje. Albowiem symbol jednorożca wyraża duchową misję człowieka i z legend, które wokół niego narosły, odczytać można duchowy rozwój prowadzący człowieka ku jego przeznaczeniu. Jak mówi legenda, przeciętni ludzie nie mogą tego zwierzęcia zobaczyć. Nie przytrafia im się to. Zdarza się jed­nak czasem, że czyjś dom stojący u stóp pagórka zadygoce niczym podczas trzęsienia ziemi, gdy jednorożec – niezauważony – przebiegnie wzgórzem. A serce człowieka znajdującego się w domu zmrozi strach od huku i drżenia ziemi. Czyż obraz ten nie przywodzi na myśl zdarzenia z "Alchemicznych godów Chrystiana Różokrzyża" na samym początku opowiadania, gdy burza wstrząsa jego domkiem jak trzęsie nie ziemi, a za nim staje wysłannik zapraszają cy go na alchemiczne gody? ,,Z Boga jestem zrodzony", tak brzmi pierwsza część potrójnej formuły wtajemniczenia kla­sycznych różokrzyżowców. Gdy to doświadczenie – bycie zrodzonym z Boga – stanie się udziałem człowieka, jego stara natura zostaje wstrząśnięta aż po fundamenty. Kiedy poczuje on w sercu dotknięcie Ducha, którego jeszcze nie widzi, wie już, że jego życie ma swoje wielkie przeznaczenie i że leży przed nim nieogarniony cel. Albowiem w swej prawdziwej istocie jest on wizerunkiem Boga. Jego przeznaczeniem jest stać się tak doskonałym, jak doskonały jest jego Ojciec w niebiosach, z którego się na rodził. Przed tym zadaniem musi drżeć wszystko stare – strachliwie przylegający do stoku lub uparcie trzymający się go domek naszego „ja". Człowiek odczuwający burzę Ducha wie, że wszystkie dawne przyzwyczajenia i cele codzienne muszą zostać przewartościowane i pod­porządkowane jednemu, nowemu, wielkiemu celowi. I tak udaje się on na polowanie: chciałby schwytać jednorożca.

DZIEWICZA DUSZA

Inna legenda głosi, że jednorożec jest rzadkim, drogocennym zwierzęciem. Niezliczeni myśliwi uganiają się za nim po lasach, by go schwytać; żaden jednak nie może go wytropić. Lecz gdy nieskalana dziewica udaje się do lasu i siada spokojnie pod drzewem, on nadchodzi i dobrowolnie kładzie głowę na jej kolanach. Oddaje się w jej ręce. Legenda zostaje jeszcze dalej upiększona: Tylko jeden jedyny myśliwy pozostaje w związku z dziewczyną. Ściga on jednorożca z czte­rema psami, napędza go jednak dziewicy, której ten oddaje się dobrowolnie. Dusza ludzka łaknąca posiadania i szukająca wyłącznie własnej korzyści nigdy nie schwyta jednorożca – Ducha. Wielu podobnych myśliwych tropi go bezskutecznie w lesie rzeczywistości. Jedynie nowa dusza, dusza, która stała się „niepokalaną dziewicą", może kroki jednorożca skierować na siebie. Musi to być dusza uwolniona od wszelkich wpływów ziemskiej natury, która nie oddaje się już żadnym doczesnym zainteresowaniom ani pasjom – jest więc dziewiczo czysta. Spokojnie siedzi ona w ciemnym lesie rzeczywistości. Wszystko, co stare, umarło. Spójrz, oto wszystko stało się Nowe. „W Jezusie Panu umieramy" – brzmi druga część formuły wtajemniczenia klasycznych różokrzyżowców. I duszy, w której umarło wszystko, co stare, jednorożec oddaje się dobrowolnie w ręce. Ponieważ wie, że do niej należy. Do nowej duszy napłynie Duch jako nowa siła i porządek życiowy, tak że dusza i Duch staną się jednym. Gdy człowiek stanie się już bezstronny wobec wszelkich wpływów doczesnych, wolny od przymusu sympatii i antypatii, całkowicie obiektywny, wtedy zbliża się do niego jednorożec, Duch, i obchodzi z nim alchemiczne gody. Maria, dziewica, przyjmuje Ducha Świętego. Tak też w średniowiecznych wyobrażeniach dziewica, do której zbliża się jednorożec, daje się często rozpoznać jako Maria, a sam jednorożec przyrównywany jest do Chrystusa, Ducha poczynającego w niej nowe życie. W historii biblijnej nadejście Ducha Świętego i narodziny jej syna zwiastuje Marii anioł Gabriel, wysłannik Boga. Anioł Gabriel jest boską siłą, która uaktywnia się w odnowionej duszy człowieka i dostarcza mu mocnej nadziei, wręcz pewności, że wstąpi weń Duch. Myśliwy z legendy o jednorożcu, pozostający w związku z dziewicą Marią i naganiający ku niej jednorożca, przedstawiany jest jako anioł Gabriel, a jego cztery psy jako cztery wielkie cnoty ludzkie: Prawda, Sprawiedliwość, Miłosierdzie i Pokój. Gdyż nim dusza stanie się na powrót dziewicza, musi przejść długą drogę przygotowań. Człowiek powinien stanąć na czworokącie budowy i rozwijać cztery ważne właściwości:
1. jednoznaczne ukierunkowanie, cnotę Prawdy
2. bezkonfliktowość, cnotę Pokoju
3. harmonię w zmienności działań, cnotę Sprawiedliwości
4. jedność grupową, cnotę Miłosierdzia
Cała jego czterokrotna osobowość naturalna musi się dostroić do stawania się nowej duszy i do celu alchemicznych godów. Właśnie te cztery cechy naturalnej osobowości człowieka pod przewodnictwem pewności, że alchemiczne gody nastąpią, ,,naganiają" Ducha nowej duszy. Tak więc przedstawia legenda wszystkie warunki alchemicznych godów. Najważniejszym warunkiem, obejmującym pozostałe, jest warunek śmierci starej istoty „człowieka-ja". Tylko w ten sposób może się rozwinąć nowa, dziewicza dusza. Warunkami pomocniczymi są cztery transmutacje czterokrotnego ciała osobowości. Dokonują się one pod kierunkiem wypływającej z Ducha pewności, że praca się powiedzie: anioł Gabriel prowadzi swoje cztery psy. I tak powstaje z nowej duszy, transmutowanego ciała i Ducha nowa trójjednia. Jednorożec, boska Wola, oddaje się wtedy człowiekowi. Boska Wola bije z czoła człowieka na wprost, jak promień. Człowiek stał się jednym z Duchem. Jako człowiek-dusza-Duch sam przedstawia teraz jednorożca. W niewzruszonej, „jednorożnej", skierowanej ku prawom Ducha Woli pracuje on dla ludzkości. Spiralny róg, strumień wypły wającej z niego boskiej Woli pokrywa się ze spiralnymi strumieniami kosmicznymi z Nadnatury. Człowiek przyjmuje je i wypromieniowuje na powrót. Narodził się on ponownie z Ducha Świętego, jak określa to trzecia część formuły wtajemniczenia klasycznych różokrzyżowców.

TRIGONUM IGNEUM

Jak powiedziano we wzmiankowanej już książce Jana van Rijckenborgha, jednorożec wraz z lwem i gołębiem tworzy Trigonum Igneum, Trójkąt Ducha w nowym człowieku. Wyo­braża on umiejscowioną w głowie nową Wolę. Razem z lwem, boską Miłością, która działa w sercu, przynosi ludziom i ludzkości Pokój wykraczający ponad wszelki rozum. Jest to trzeci aspekt Trigonum Igneum, gołąb. Prowadzony nową, jednoznaczną Wolą i ożywiany nową, wszechogarniającą Miłością, w nowym działaniu wypełnia nowy człowiek swe wielkie zadanie, do którego został powołany jako obraz Boga. Według legendy, jeśli ktoś zje odrobinę roztartego na proszek rogu jednorożca, nie dozna już szkody od żadnego jadu ani też nie ulegnie żadnemu atakowi spowodowanemu zakłóceniem działalności komórek mózgowych. Tu także symbolicznie wyrażona jest prawda duchowa. Kto żyje z odnowionej Woli Ducha lub jest nią poruszony, a więc kto kosztuje rogu jednorożca, ten jest całkowicie dostrojony do budowy i wibracji nowego pola życiowego. Cóż mogłyby mu uczynić wszystkie trucizny wibracji ziemskiego pola życia? I czy ktoś, czyje myślenie i pragnienie rozpuściło się w czystych strumieniach Ducha i kto porusza się wraz z nimi spokojnie, będzie mógł jeszcze stać się ofiarą konwulsyjnych ataków kierującego się przeciw Duchowi egocentryzmu?

Blok tematyczny: Mikrokosmos i makrokosmos. Źródło: Pentagram, Nr 17/1992

 

4 Odpowiedzi na “Jednorożec”

  1. Jan pisze:

    Czlowiek jest mikroswiatem.Jednak aby bylo na dole jak i w gorze (makroswiecie) niezbedna jest naprawa.Malowniczo przedstawione symbole o tym mowia, nie sa jednak jedynymi .Naprawa polega na pokonaniu samego siebie, wlasego- ego .Stac sie dziewicza Dusza, jednoczesnie Duchem to stac sie jednoscia z Ojcem, wymaga jednak wysilku, wiele dokonac pracy nad soba,dlatego trzeba staranie sie przygotowywac trzeba CHCIEC poczujesz dotniecie w sercu co pomoze pozbyc sie niewlasciwych stanow, osiagajac w/w cnoty

  2. Marcin pisze:

    Ciekawe, a jak się ten artykuł ma do tego graficznego przedstawienia na początku? Jest tam trójkąt czyli trzy, gwiazda Dawida czyli sześć i pryzmat z siedmioma kolorami. A w artykule mówi się o czterech właściwościach człowieka czy też trzech zwierzętach – jednorożcu, lwie i gołębiu. Czy ten obrazek ma więc jakieś konotacje z tekstem, czy nie?

  3. Redakcja pisze:

    Marcinie,
    Twój komentarz jest bardzo trafny. Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy ilustracją a tekstem artykułu. Staramy się dobierać ilustracje o symbolice gnostycznej, ale nie zawsze udaje się to harmonijnie dopasować.
    Dziękuję za wnikliwość podejścia.
    Pozdrawiam
    Redaktor

  4. Kamil pisze:

    Cóż mówiąc prościej człowiek dobrowolnie jeżeli chce być Zbawiony musi się otworzyć na działenie Ducha – tj wg mego zrozumienia działanie Łaski Bożej [Bożej bezinteresownej Miłości i mocy bożej-Boskiego Światła które pochodzi z poza sfer sfery odbić-Astralu (piekło-,,czyścca''),wtedy Duch pobudza dusze jednoczy się z nią i przekształca i zradza Nowego Człowieka [Duchowe Nowonarodzenie],oczywiście to tak wygląda z mojej strony,Pole promieniowania z Boskiego Świata to Gnoza-moc i Bezinteresowna Czysta Miłość Boża do Upadłego Człowieka.
    Ciekawy Artykuł,choć moim zdaniem,spojrzenie ciekawe,choć to tylko ludzka interpretacja i żeby też do tych słów się skrajnie nie przywiązywać.
    Jak mówi powiedzenie ZEN ludzie biorą palec za prawdziwą rzeczywistość [pisma święte,interpretacje choćby nie wiadomo jak wzniosłe,doktryny religijne,zrozumienia],zamiast spojrzeć na księżyc [Poza iluzją ludzkich dogmatów,zrozumień-mistyka głębi Teologia Negatywna-Nie to,Nie to-jak nauczają Upaniszady]
    A Paweł z Tarsu znów mówi,,że widzimy jakby przez zasłonę i że nasze POZNANIE [GNOSIS]jest cząstkowe i często NADYMA,a podstwą jest MIŁOŚĆ do Boga i człowieka,ja to jeszcze rozszeżam na miłość i współczucie do każdego stworzenia.

    Artykuł dał mi dużo do myślenia.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy:
Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk.