2009-11-01
Kryzys

Kryzys i gnostyczne wyzwolenieW naszym życiu często zdarzają się chwile, gdy czujemy się zagubieni i samotni. Liczymy na to, że może następny dzień przyniesie rozwiązanie, dzięki któremu na jakiś czas osiągniemy spokój. Co jednak czynić, gdy spotyka nas cała seria przykrych doświadczeń?
Nie ma i nie było na Ziemi i w świecie czegoś stałego, co nie zmienia się z upływem czasu ­- zarówno na poziomie atomów i cząsteczek, jak i na poziomie makrokosmosu, systemów gwiezdnych i galaktyk.
Prawo zmienności jest jednym z podstawowych praw tego świata. Zmieniają się systemy ustanawiane przez człowieka, takie jak systemy polityczne i ekonomiczne, systemy wartości oraz zdobycze nauki i kultury. Zmianom podlega również sam człowiek – wszystko, co jest nim i w nim – zarówno komórki jego ciała, jak i jego poglądy, wiedza i siła witalna. Zmienia się energia i materia.

Nowy stan może powstać dopiero wtedy, gdy stary układ przestanie istnieć. Niektóre zmiany są niezauważalne, inne zaś mają mniejszy lub większy wpływ na człowieka. Zmiany powodują często dotkliwe cierpienie, gdyż człowiek chciałby zatrzymać to, co nie jest i nigdy nie było stałe, chciałby zachować ten stan, do którego przywykł. Jest to jednak niemożliwe. Człowiek tworzy coś, co wydaje mu się trwałe, lecz po jakimś czasie przekonuje się, że musi to utracić.
Jednakże pomiędzy jakims stanem a zmianą tego stanu istnieje szczególny punkt, który trwa – w zależności od charakteru zmian – albo jedynie krótką chwilę, albo też czas dłuższy. Punkt ten nazywamy kryzysem (z grec. krisis: moment rozstrzygający, punkt zwrotny, okres przełomu).
W tym właśnie czasie, w okresie kryzysu, człowiek ma wielką szansę, by inaczej niż zwykle spojrzeć na świat i na siebie. W stanie kryzysu człowiek często „traci grunt pod nogami”, a jego powiązanie z otaczającym światem ulega rozluźnieniu, gdyż upadają jego wyobrażenia o świecie i o sobie samym. Wewnętrzny zgiełk wywołany przez zmysły ucisza się. Wówczas człowiek może uzyskać „wgląd”, czyli postrzeganie innego wymiaru życia, może usłyszeć „głos ciszy”, pochodzący z innego Pola życia. Jest to możliwe dlatego, że w naszym sercu wciąż jest obecna inna, pierwotna manifestacja życia – atom Iskry Ducha.
 
Kiedy do tego dojdzie, człowiek stanie się „poszukującym” i poczuje, że poza życiem, będącym zaspokajaniem własnego ja, istnieje inne życie, do którego jesteśmy wszyscy wzywani. Z tego innego wymiaru, z kraju Światła, przychodzi do naszego świata wspomagająca siła promieniowania. Człowiek może powoli otwierać się na boską istotę, odczuwając to promieniowanie oraz realizując osobiste i społeczne zadania, jakie stawia przed nim życie. Nie potrzebuje do tego pośrednika. W wielkim procesie przemiany to „głos ciszy” będzie pracował w nim i odsłaniał zapomnianą, pradawną naukę o wyzwoleniu.
Nasz doczesny świat powstaje i żyje z promieniowania Chrystusowej siły, jednakże nie jest on tym pierwotnym boskim ładem, który był na początku. Wskutek swej samowoli człowiek nie podlega już wyłącznie boskim zasadom, lecz także zasadom naszego ładu natury, między innymi prawu zmienności i przeciwieństw.

Boskie promieniowanie nie przestanie słać swej miłości, dopóki człowiek  nie otworzy ponownie swojego serca na to wołanie. Wówczas prawdziwy człowiek może uwolnić się ze swojej niewoli, z poddania prawu zmienności, a gdy się uwolni, staje się mieszkańcem boskiego pola Życia.
Wykorzystajmy te chwile kryzysu – chwile, gdy łatwiej jest nam się odwrócić od spraw i przyjemności tego świata – aby poprzez „wgląd” skierować się do swego wnętrza i usłyszeć głos „Sophii, która myśli w ciszy”.

 

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy:
Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk.