"Człowiek jest bogiem, który upadł do ludzkiego stanu dialektycznego.
Człowiek jest bogiem, który – według natury – stał się człowiekiem".
Catharose de Petri, "Żywe Słowo"
Tajemnica Sfinksa
Wielcy wysłannicy ludzkości, tacy jak Kriszna, Lao Tse, Gautama-Budda czy Jezus byli bogami, którzy stali się ludźmi, by na przykładzie własnego życia nauczyć ludzi, jak mogą stać się ponownie bogami. Nasuwa się więc logiczne pytanie: „W jaki sposób upadły człowiek może dokonać tego w naszych czasach?”. Jest to zasadnicze pytanie, które rozważane jest w wielu pismach gnostyckich, filozofii hermetycznej i nauce o transfiguryzmie.
Wiedza o tym na przestrzeni wieków wielokrotnie ginęła. I oto, w obecnych przełomowych czasach, dawna zaginiona wiedza o transfiguryzmie ponownie się odnalazła. Stała się aktualna również dzisiaj dla wielu ludzi poszukujących odpowiedzi na odwieczne pytania: „Kim jestem? Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam?”.
Kto pragnie poznać prawdę, ten winien dążyć do niej swoim własnym życiem i poprzez trud pielgrzymowania – a nie dzięki ilości przeczytanych książek – znaleźć odpowiedź na zadane pytanie. W krytycznym momencie życia człowiek poszukujący może się znaleźć w sytuacji nie do zniesienia. Dokonuje się w nim pewnego rodzaju rozszczepienie: oto z jednej strony człowiek ów absolutnie nie jest w stanie poznać Światła, a z drugiej – czuje napór, a wręcz obowiązek, by o nim świadczyć. Oba te stany są całkowicie sprzeczne.
Dawna symbolika, całkowicie uniwersalna w swojej wymowie, sytuację tę przedstawiała pod postacią pół-człowieka i pół-zwierzęcia, na przykład Sfinksa. Jest to istota o aspekcie częściowo boskim (głowa o obliczu ludzkim, ze wzrokiem utkwionym w niezmierzoną dal, w kierunku wschodzącego Słońca), a częściowo zwierzęcym (tułów lwa z pazurami wbitymi w piasek pustyni). Sfinks to symbol upadłego boskiego człowieka, który w swym obecnym stanie jest istotą podwójną. Cząstka jego pierwotnej, niebiańskiej postaci – jako boski relikt – została zamknięta w zwierzęcym ciele i pogrążona w piaskach pustyni.
Jak uwolnić swojego Sfinksa? Jak wydobyć go z głębokiego zanurzenia w jałowości i beznadziejności spraw tego świata, czyli pustyni? W jaki sposób człowiek upadły może odzyskać utracone synostwo?
Już sam fakt postawienia sobie tego pytania czyni nas zdolnymi do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi i daje nam wystarczająco dużo sił do działania. Podejmując trud pielgrzymowania, by ujrzeć swego wewnętrznego Sfinksa, możemy odkryć swój prawdziwy stan człowieka uwikłanego i zagubionego w sieci niezliczonych spraw tego świata, którego wpływ stale zagraża mu zasypaniem i ponownym pogrążeniem się w zapomnieniu o swoim boskim pochodzeniu.
Możemy, jak Książe Thotmes we śnie, usłyszeć głos przemawiającego Sfinksa:
„Spójrz na mnie, mój synu Thotmesie, jestem Twoim Ojcem. Moje oblicze i moje serce zwraca się ku Tobie, gdyż należysz do mnie. Oceń moje położenie: jestem jak więzień. Piasek pustynny, na którym spoczywam, grozi pochłonięciem mnie. Czekałem tej chwili, byś uczynił to, co jest w moim sercu, gdyż wiedziałem, że jesteś moim synem, moim obrońcą”.
Nie powinniśmy jednak rozważać fenomenu Sfinksa w oderwaniu od Wielkiej Piramidy. Kto zobaczył Sfinksa, ten wstępuje do Piramidy, która jest Świątynią Zmartwychwstania. Sfinks jest bramą wejściową do Piramidy.
Tajemnica Prawdy
Nie można zgłębić misterium Piramidy bez zrozumienia Sfinksa. Jest to symbol wtajemniczenia Chrystusowego, który wzywa każdego poszukującego pielgrzyma, aby zbliżył się do Świątyni Zmartwychwstania i powstał z martwych z grobu materii jak Feniks z popiołów. Człowiek nie ucieka wówczas od świata, lecz otacza go wszechogarniającą miłością w całkowitej samoofierze, biorąc na siebie krzyż. Zamiast światła wybiera ciemność, aby tam, w ciemnych korytarzach życia, obudzić Światło.
Sfinks, będący objawionym w Chrystusie żywym świadectwem Boga w tym świecie, leży zwietrzały w piaskach pustyni. Jest on obecnie jedynie atrakcją turystyczną. Mimo to ścieżka ludzkości i ścieżka wtajemniczenia nadal stoją wykute przed nami w kamieniu, byśmy w końcu zrozumieli, czego żąda od nas Chrystus.
Dzięki temu, że ta słynna budowla jest z kamienia, zniszczenie jej głównego posłannictwa jest niemożliwe. Prawda nie może zostać unicestwiona, ponieważ nie pochodzi z tego świata. Prawda pochodzi z Absolutu i mimo trwających przez całe tysiąclecia zbrodni i prześladowań, swoje zadanie wypełnia aż po czasy nam współczesne. Człowiek, który odkrył w sobie Sfinksa, jest zdolny zrozumieć kamienną mowę Piramidy. Kryje ona w sobie zarówno zaszyfrowane informacje naukowe, jak i grobowiec. Jest Świątynią Zmartwychwstania, którą wielu uznaje za:
- precyzyjny model budowy świata;obserwatorium astronomiczne;
- dokładny co do minuty kalendarz;
- kamienny dziennik opisujący przeszłość, teraźniejszość i przyszłość narodów;
- Biblię wyciosaną w kamieniu itp.
Wielką Piramidę zbudowano w okresie chaldejsko-egipskim, na długo przed panowaniem Cheopsa. Wielkim nauczycielem ludzkości był wówczas Hermes Trismegistos, którego nauki są korzeniem wszelkiej Gnozy. Od chwili swego powstania Piramida pełniła rolę Świątyni.
Piramida jest budowlą wspaniałą i imponującą. Zbudowana została w pełnej zgodzie z danymi systemu zodiakalnego oraz systemu słonecznego.
Pierwotnie Wielka Piramida znana była pod nazwą „Horyzontu Chufu”, co oznaczało pełną perspektywę ścieżki, wskazywanej przez Piramidę. Egipskie słowo „Chufu” oznacza ścieżkę wyzwolenia. Wnętrze Piramidy jest na pozór bardzo dziwne. Tajemna wiedza duchowa mówi, że przedstawia ona całkowity obraz mikrokosmosu człowieka, który winien iść wewnętrzną ścieżką, by uwolnić swojego Sfinksa - człowieka boskiego (niebiańskiego).
To, co zostało wykute w Piramidzie, wyjaśnia i opisuje szczegółowo Rytuał (obecnie zwany Księgą Umarłych). Rytuał to nieuszkodzony zabytek Nauki Powszechnej, który został tak ukryty za hieroglifami, że jest zrozumiały tylko dla tych, którzy mają „oczy do patrzenia i uszy do słuchania”. Niemniej jednak wykorzystano go do stworzenia kultów naturalnych, opisanych w różnych pismach jako wędrówki dusz zmarłych przez domeny przejściowe do zaświatów.
Trzech potężnych świadków dawnej kultury egipskiej: Sfinks, Piramida i Rytuał tworzą jedność oraz uzupełniają się nawzajem. Sfinks – zaprasza, Piramida – wskazuje ścieżkę, Rytuał – naucza sposobu podążania ścieżką i jest magiczną formułą, która odpowiednio zastosowana da odpowiedź na wszystkie pytania.
Szczyt Piramidy jest niedokończony, jest jakby „pusty”. To puste miejsce ma być wypełnione przez człowieka, którego symbolizuje krzyż (czyli figura sześcianu po rozłożeniu). Czworobok podstawy i trójkąt boków Piramidy ucieleśniają Święte Koło. Egipcjanie uważali koło, trójkąt i czworobok za święte symbole. Figury te tworzą dzisiaj symbol nowoczesnej Szkoły Duchowej Złotego Różokrzyża.
Sfinks i Piramida połączone są ze sobą w sposób egzoteryczny i ezoteryczny.
Połączenie egzoteryczne – to nieodkryte jeszcze podziemne przejścia i korytarze.
Połączenie ezoteryczne – to łączność wyrażona przez cudowną symbolikę mądrości wyjawiającej plan ewolucji mikrokosmosu, kosmosu i makrokosmosu.
Szkoła Duchowa Złotego Różokrzyża naucza, że chronologia Wielkiej Piramidy dotyczy interwencji Braterstwa na ziemi. Z regularnością zegarka Braterstwo na przestrzeni wieków realizowało i nadal realizuje swoją pracę według dokładnego planu.
W starożytności Egipt był potężnym ogniskiem duchowej kultury, ojczyzną wszelkiej wyzwalającej Prawdy, także tej o żywym chrześcijaństwie. Wszelka gnostyczna wiedza i zbawcza praca dla ludzkości ma swe źródło w Gnozie egipskiej, w fundamentalnej wiedzy Hermesa Trismegistosa. Prawda ta, niczym nić Ariadny, poprzez wszystkie wieki przewija się w postaci świadectw starożytnego Egiptu takich, jak Sfinks i Wielka Piramida, Tablica Szmaragdowaoraz teksty hermetyczne Corpus Hermeticum.
To, co od zarania czasów było wszechobecne, to, co było ukryte i pogrzebane, a co dzisiaj musi zostać odsłonięte w Biblii określone jest mianem Egiptu. Zatem, w obecnym schyłkowym okresie dziejów wypowiedź z Ewangelii: „Z Egiptu powołałem syna mego” stała się podstawą wszelkiej wyzwalającej pracy dla ludzkości. Mojżesz, jeden z najstarszych zwiastunów Prawdy, przybył także z Egiptu!
Prawda przychodzi do nas nie tylko poprzez słowo i pismo. Prawda jest od dawna wartością uniwersalną, obecną w atmosferze naszej planety, gromadzoną przez ludzi wtajemniczonych i oddawaną do dyspozycji wszystkim poszukującym. W dzisiejszych czasach to wzniosłe zadanie przyjęła na siebie nowoczesna Szkoła Złotego Różokrzyża.

22-04-2010 o 22:57
cytat z powyższego tekstu ——–>[b] Szczyt Piramidy jest niedokończony, jest jakby „pusty”. To puste miejsce ma być wypełnione przez człowieka, którego symbolizuje krzyż (czyli figura sześcianu po rozłożeniu). Czworobok podstawy i trójkąt boków Piramidy ucieleśniają Święte Koło. Egipcjanie uważali koło, trójkąt i czworobok za święte symbole. Figury te tworzą dzisiaj symbol nowoczesnej Szkoły Duchowej Złotego Różokrzyża.[/b]
Odp: To miejsce jest po metalu który przewodził intencje magnetyczną … więc
.
A jak na górze tak i na dole to TO http://img10.imageshack.us/i/universalnyholon.png/
01-05-2010 o 12:04
Serdecznie dziękujemy za komentarz. Pański punkt widzenia jest jednak nieco chaotyczny i zagmatwany, co uniemożliwia prowadzenie konstruktywnej dyskusji, na której, jak szczerze wierzę, wszystkim nam zależy. Czy zechciałby Pan wobec powyższego przybliżyć nam nieco swoją optykę na tę sprawę? Co rozumie Pan przez “metal”, “intencję magnetyczną” i jak rozumieć zaprezentowany schemat.
14-07-2010 o 10:24
Na szczycie Piramidy znajdował się złocony PIRAMIDION zatem piramida była skończona. Ponadto jest to budowla m.in. technologiczna i każdy kto zainteresuje się bliżej użytymi typami kamienia zobaczy, jak to wszystko jest bardzo dobrze przemyślane. Zewnętrzne lico, którego obecnie brakuje nie przewodziło prądu i było tak szczelne, że idealnie kumulowało energię wewnątrz. W środku piramidy znajduje się granit, który posiada w sobie rad a rad jest sam sobie radioaktywny. Temat rzeka. Jest to starożytna elektrownia, która generowała niesamowite ilości energii…pytanie kto ją zbudował i w jaki celu wykorzystywał tą energię? Jest sporo informacji na ten temat w sieci i kto jest ciekaw to pewnie znajdzie odpowiedzi…Pozdrawiam.
http://waldek1984.info/2010/02/25/kod-piramid-ii-zaawansowana-technologia/
17-07-2010 o 16:00
Skąd wiara w spiskową teorię dziejów? Ona jest łatwa, ale nieprawdziwa. W zasadzie to neopogaństwo.
14-09-2011 o 19:38
tu drugi Michał:
nt. Piramidy i Sfinksa jest naprawdę wiele teorii. Jedno jest pewne, projektant i budowniczy wykazali się niezwykłym talentem i siłą. Skąd ten potencjał?
Czy ktoś rozwiązał może zagadkę samego posągu sfinksa, dlaczego taki obraz on przedstawia?
Pani Zuzanno, mówiąc o neopogaństwie chodzi Pani zapewne o pochówek ciał z przedmiotami, czy kosztownościami? I tu możnaby się częściowo z Panią zgodzić. Ale wymiar budowy piramit jest znacznie szerszy uwzględniający także inne aspekty, takie jak np. wybierane miejsca, które nie były przypadkowe. Ja bym się raczej martwił, jak wygląda dzisiejsza wiedza, czy raczej jej całkowity brak nt. wyboru miejsc pod budowy nowych chrześcijańskich świątyń. To porażający błąd, gdy o miejscu decyduje wójt, czy burmistrz, a nie poszukał tego miejsca człowiek z rozwiniętą duszą mający znajomość pewnych rzeczy.
18-09-2011 o 16:09
Oko opatrzności nad niedokończoną piramidą .Oko opatrzności (wszystkowidzące oko) – symbol oka otoczonego przez promienie światła lub glorii, zwykle zamknięte w trójkącie. Jest czasem interpretowane jako symbol oka Boga pilnującego ludzi .
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Great_Seal_of_United_States.jpg&filetimestamp=20091111030616
Szczyt Piramidy jest niedokończony!!!.
“Niech niebo sprawi, aby promienie Słońca były mocne dla ciebie i abyś mógł wznieść się do nieba jako Oko Re!” (Zaklęcie 523, ¤ 1231). Tak więc, według egipskich wierzeń, król – syn Słońca – po śmierci wchodził do nieba po schodach, które były ułożone z promieni słonecznych. Istotnie często, zwłaszcza zimą, można w Egipcie zaobserwować zjawisko, kiedy skryte za chmurą Słońce rzuca snop promieni, rozchodzących się niemal pod takim samym kątem, jak boczne ściany piramidy od jej wierzchołka.
Piramida zatem była budowlą, która z jednej strony reprezentowała zmonumentalizowany symbol religijny, z drugiej zaś była miejscem ostatniego spoczynku faraona – syna boga-Słońce, utożsamianego po śmierci z samym Stwórcą-Słońcem: “O, Re-Atumie! Twój syn przybywa do ciebie, król przybywa do ciebie! Podnieś go, zamknij go w swych objęciach, bo to twój syn z twego ciała, na zawsze!” (Teksty Piramid, Zaklęcie 217, ¤ 160).